piątek, 11 września 2009

DZIEŃ DZIEWIĄTY

A oto grupa tych, którzy walczą do końca.
Choć nietęgie miny mają
To się nigdy nie poddają
Poranna gimnastyka im nie straszna


Niestrudzeni hazardziści



To już ostatnia wycieczka tego turnusu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Grupy VIII, IX i X jadą pożegnać Liczyrzepę i niedźwiedzia przy zamku w Nahodzie



















Jeszcze jedna partyjka przed śniadaniem, potem śniadanko i do pracy!




Mały odpoczynek przed kolejnymi zajęciami?






Niektórzy postanowili skorzystać jeszcze z ostatnich chwil i wyruszyli w miasto. Na początek Park Zdrojowy w Dusznikach








Po urokach parku,ostatnich zakupach pamiątek i letnim rozleniwieniu czas na dłuższy spacer. Następny cel wędrówki to Papiernia. Zachwycająca już swym wyglądem z daleka.




Nad brzegiem Bystrzycy Dusznickiej pierwszy młyn papierniczy powstał już w XVI w. Wody rzeki służyły zarówno do napędu urządzeń, jak i w procesie produkcji papieru. Muzeum Papiernictwa urządzono w budynku papierni z 1605 roku przykrytym unikalnym drewnianym dachem z barokowym szczytem wolutowym oraz w pomieszczeniach dawnej suszarni papieru z 1709 roku. W zabytkowych budynkach znajdują się wystawy poświęcone historii papiernictwa. Prowadzona jest tam również pokazowa produkcja papieru czerpanego.

Papier pochodzący z Dusznik uznawany był za wyjątkowo dobry pod względem jakości. Właściciele papierni bracia Gregor i Georg Kretschmerowie w 1607 roku otrzymali z rąk cesarza RudolfaII tytuł szlachecki. W papierni unowocześnionej przez rodzinę Hellerów - papierników pochodzących z Czech produkowane były wyroby przeznaczone na dwór pruski.







Papier został wynaleziony w Chinach w 105 roku naszej ery. Uzyskiwano go z celulozy zawartej we włóknach roślinnych. W Dusznikach do produkcji papieru używano szmat, które obok skladników roślinnych stanowiły główny surowiec papierniczy. Szmaty najpierw sortowano, następnie cięto, prano i mielono w kalandrach papierniczych. Powstała papka była wybielana przy użyciu chloru i przelewana do kadzi czerpalnych, gdzie za pomocą specjalnych drobnych sit wybierano masę celulozową. Uzyskane w ten sposób arkusze papieru odciskano na prasach i suszono w suszarni.
Niekiedy na sitach wyplatano specjalne znaki, które uwidaczniały się, kiedy kartkę oglądano pod światło. Są to stosowane do dziaś w banknotach tzw. znaki wodne.










I oto jedyna najważniejsza, ratująca zawsze i wszędzie każdego, niezapomniana i jedyna w swoim rodzaju BIEDRONKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





Byli też uczciwie pracujący tego dnia.
Zajęcia z Panią Agnieszką
























Co to jest MUFLON??????
To pytanie dręczyło wszystkich od pierwszego dnia obozu. Trzeba było więc sprawę wyjaśnić.

Później już nikt nie zadawał takich pytań...
Niektórzy spóźnili się nawet na kolację...

A póżniej było pożegnalne ognisko, kilka niezapomnianych chwil...
i stało się jasne, że coś się kończy...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz