Można więc było iść spokojnie w góry i rozdziawiać paszczę z zachwytu, tudzież jęczeć i sapać ze zmęczenia.
I pożegnanie z Liczyrzepą.
Warto było dla takich widoków wspinać się po tylu schodach, ale niedźwiedź nie chciał z nami i tak pomruczeć
Nie, to Pani przewodniczka!
Hasanie po królewskich ogrodach może być czasami zaskakująco przyjemne...
Uroki Torfowiska
Były też wspólne zbiory (z myślą o Wigilii) i wspólny odpoczynek pod wieżą widokową
Późnym wieczorem była dla wszystkich niespodzianka - piękna, głośna i niezapomniana...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz